Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #Rebis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #Rebis. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 grudnia 2015

"Trzynaście powodów" Jay Asher





Trzynaście powodów

Tytuł oryginalny: Thirteen Reason Why
Autor: Jay Asher
Tłumaczenie: Aleksandra Górska
Wydawnictwo: Rebis
Wydanie polskie: 2015
Liczba stron: 271



"Jeśli słyszysz piosenkę, która wywołuje u ciebie łzy, a nie chcesz już płakać, nie słuchasz jej więcej.
Ale nie da się uciec od samego siebie. Nie można postanowić, że się już nie będzie siebie oglądać. Wyłączyć zgiełku w swojej głowie."




Clay wraca do domu, a przed drzwiami znajduje paczkę, w której znajduje kasety.
Przesłuchuje je i odnajduje wyjaśnienia wielu spraw. 
Znajduje początek niefortunnych zdarzeń.
Ale nic już nie może zrobić.
To zdarzyło się zdecydowanie za szybko...


Jeśli nie widzisz tego co się dzieje, jesteś ślepy i głuchy na wszystko co dzieje się wokół ciebie oraz wokół twoich znajomych. Nie widzisz tego, co się z nimi dzieje lub nie wiesz jak możesz im pomóc? A może lepiej nie plątać się w to i odejść? Dobre pytanie, a ty jak odpowiesz? Chcesz odejść lub zostać? Najlepiej zdecyduj już teraz. Jak tego nie zrobisz znajdziesz siebie na mojej kasecie. Chcesz tego? Chcesz przez całe życie nosić brzemię świadomości, że to przez ciebie? Nie? To lepiej zostań!



"Trudno mówić o rozczarowaniu, gdy potwierdzają się twoje oczekiwania"


Chciałabym tak wiele powiedzieć o tej książce, ale brak mi słów, a mój mózg nie potrafi pracować na pełnych obrotach, żeby powiedzieć, co tak naprawdę czuję po przeczytaniu tej pozycji. Szczęście, smutek, czy może fascynację. Czy może te wszystkie emocje na raz? Sama nie wiem, ale jedno wam powiem: jestem pod wielkim wrażeniem, po przeczytaniu tego dzieła Jay'a Ashera.


"Mam nadzieję, że jesteście gotowi, ponieważ zamierzam wam opowiedzieć o swoim życiu. A konkretnej, dlaczego moje życie się skończyło. Bo skoro słuchacie tych taśm, jesteście jednym z powodów."


  "Trzynaście powodów" opowiada o nastolatkach i ich problemach w szkole oraz w środowisku znajomych. Każdy z nas powie lub robi coś niewygodnego, co może przyczynić się do stworzenia plotki, która obraża kogoś i krzywdzi jego uczucia, myśli że jest zły i bezwartościowy. Takie wydarzenia mogą dotyczyć każdego z nas, możemy zaobserwować je na własne oczy i przyczynić się do utworzenia śnieżnej kuli, tak jak w tej książce.
  Efekt śnieżnej kuli, w przypadku Hannah Baker tworzył się przez jakiś czas i zbierał swoje żniwo za każdym razem, gdy przydarzyło się coś złego, łamiącego serce bohaterki i doprowadzającego do złego zakończenia historii. Ale czy nastolatkowie są w stanie utrzymać język za zębami lub mówić coś, co nikogo nie skrzywdzi? To trudne pytanie. Jeśli jedna osoba nic nie powie, zrobi to druga, ale w jeszcze większym stopniu i z gorszym efektem końcowym. Czy mogą skrzywdzić tylko słowa? Nie, gesty również krzywdzą, ale cóż może poradzić jedna osoba? Chyba nic.
  Konstrukcja fabuły jest dosyć ciekawa, oryginalna i dosyć mroczna. Myślę, że zachwyci każdego czytelnika, tego lubiącego thrillery jak i tego, który preferuje romanse. Ta książka jest zdecydowanie dla każdego czytelnika. Już sama okładka, jak i krótki opis zachęca, aby poznać historię nastolatków.  



"Chcę wcisnąć "Stop" w walkmanie i przewinąć, cofnąć całą tę rozmowę. Cofnąć się w przeszłość i ostrzec ich. Albo zrobić coś, by się w ogóle nie poznali. Ale nie mogę. Nie można przewinąć przeszłości."



  Ciężko jest powiedzieć coś o bohaterach, gdyż przez dłuższy czas był z nami tylko Clay i tak jakby Hannah, a reszta bohaterów pojawiała się na krótką chwilę i większości we wspomnieniach bohaterów. Choć mimo tego faktu, według mnie, bohaterowie byli wyraziści i pełni charakteru. Dodawali pewnego typu dramatyzmu i autentyczności. Każdy z wymienionych postaci przyczyniły się, nawet małym czynem, do utworzenia kuli śnieżnej, kumulacji wydarzeń, które przyczyniły się do zakończenia jednej historii. 

  Książka jest skonstruowana bardzo prosto, co przyczynia się do tego, że posiada niezwykły urok oraz zachęca czytelnika do ciągłego czytania. Szkoda, że ta książka jest tak krótka, ale zapewne gdyby była dłuższa straciłaby na wartości oraz wszystko to, dzięki czemu jest tak niesamowita. Ta książka posiada tyle emocji, że potrafi wypełnić nas, aż do momentu gdzie możemy wybuchnąć. 
  Dramatyczna, prawdziwa historia, która wzrusza i doprowadza nas do rozpaczy. Losy Hannah uczą, aby dostrzegać to, co dzieje się wokół nas. Przypomina nam, że istnieją inni ludzie oprócz nas i należy o nich dbać oraz obserwować, aby nie powstała kolejna osoba z tworzącą się kulą śnieżną. 
  Ta książka pozwala na przemyślenie spraw naszego życia oraz postępowania wobec innych ludzi, którzy czasem potrzebują pomocy innego człowieka. Myślę, że przez tego autora nie zostało jeszcze wypowiedziane ostatnie zdanie, więc z niecierpliwością czekam na kolejne jego dzieła. 


"- Teraz czuję się chyba zagubiona. Jakby pusta.
- W jaki sposób pusta?

- Po prostu pusta. Nie zależy mi już."

sobota, 17 października 2015

"Miasto ślepców" José Saramago

 



Miasto Ślepców
Tytuł oryginalny: Ensaio sobre a Cegueira  
Autor: José Saramago 
Tłumaczenie: Zofia Stanisławska 
Wydawnictwo: Rebis
Wydanie polskie:
Wydanie I ukazało się w 1999 roku

Liczba stron: 345



"Wszyscy jesteśmy ulepieni z tej samej gliny, z obojętności i zła, pół na pół." 







Osoba, po osobie traci wzrok. 
Całe miasto zamiera i żyje jak zwierze. 
Żyje jak jedna, wielka, niezgrana masa.
Władze starają się opanować chorobę, ale czy zdołają?
Naukowcy głowią się, dlaczego ślepota postępuję w tak bardzo szybkim tempie i nie w kształt określonego schematu. 
Społeczność zostaje zamknięta w psychiatryku, ale czy to pomoże w opanowaniu choroby? 
Czy wszyscy przeżyją, czy do końca życia będą ślepi? 


"Nic nie trwa wiecznie, zarówno dobre, jak i złe rzeczy mają swój kres." 


  "Miasto ślepców" to książka, która wpadła w moje ręce przez przypadek, ale ten "przypadek" był dla mnie łaskawy. Jestem zadowolona z tego, że ostatecznie zdecydowałam się przeczytać tę pozycję. Od dłuższego czasu dzieło Saramago chodziło za mną. Jednak nie potrafiłam przełamać się i przeczytać je. Tak teraz żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej. Czasem nie potrafię podejmować dobrych decyzji, a czasem zdarza się, że to robię. Ohh dylematy czytelników :D


"Trudność nie polega na życiu z bliźnimi, lecz na ich zrozumieniu."


  Bohaterowie książki zostali wykreowani przez autora w bardzo prosty i naturalny sposób. Ukazuje on cechy ludzi, które są dosyć różne. Złodziej posiada inne cechy niż przykładny obywatel, ale one ciągle są wyraźne i czasami podobne. Nie da się ich pominąć.
  José Saramago ukazuje jak jesteśmy bezradni, gdy spotka nasz świat jakaś epidemia, czy choroba. Pokazuje, że bez wzroku jesteśmy bezradni. Możemy przyzwyczaić się do funkcjonowania bez niego, ale nie do życia, gdzie nie będziemy czuli się jak zwierzęta, które czekają na rzeź. Człowiek, który funkcjonował normalnie wraz z utratą któregoś ze zmysłów, czuje jakby oddał cząstkę siebie i utracił coś na wieczność. 
  Saramago pokazuje w swoim dziele, że każdy człowiek ma coś ze zwierzęcia i nigdy nie pozbędzie się tej części siebie. To każda cecha tworzy z nas kogoś, kim jesteśmy na co dzień i nic tego nie zmieni. 


"Skoro nie możemy żyć jak ludzie, postarajmy się przynajmniej nie żyć jak zwierzęta."


 Ta książka w czasie czytania wymaga wiele cierpliwości i dłuższej chwili zrozumienia. Myślę, że nikt nie jest w stanie od razu zrozumieć przekazywanych przez autora wartości. Ja sama po przeczytaniu tego dziełą nie jestem pewna czy w pełni i dokładnie zrozumiałam przekazywaną myśl. W tej książce wszystko jest inne i trochę dziwne. Osobliwe, to chyba będzie odpowiednie słowo. Autor w tym dziele daje nam wiele momentów do głębokiej refleksji oraz oderwania się od rzeczywistości. Możemy zastanowić się nad człowieczeństwem oraz naszym codziennym życiem.

  Nie tylko fabuła dzieła José Saramago jest intrygująca i ciekawa, ale także sposób jej przedstawienia. Dialogi nie są wyróżnione, każdy akapit jest bardzo długi, co na początku utrudnia przyswojenie treści książki. Również trzeba przyzwyczaić się do trzecioosobowej narracji, za którą osobiście nie przepadam. Narrator opowiada losy bohaterów ze swojej perspektywy, dokłada nam swoich własnych przemyśleń, co utrudnia zrozumienie tak zawiłego i obszernego tekstu. 
Co jakiś czas pojawiają się ważne myśli oraz inspirujące fragmenty, które na pewno warto zapamiętać. 


"Nic tak nie zmienia ludzi jak nowa nadzieja."


  Podsumowując, książka jest warta uwagi, ale trzeba się liczyć z faktem, iż w czasie czytania mogą wystąpić jakieś trudności w zrozumieniu treści dzieła. Książka na pewno jest wykazaniem umiejętności pisarza. Nie dziwię się, że autor był laureatem do Nagrody Nobla. Ohh nie wiem co mam więcej rzec o tej książce...

 Jedynym minusem tego dzieła, oczywiście moim zdaniem, jest nierozwinięcie tematu białej ślepoty oraz faktu o jednej ciągle widzącej osobie. Zakończenie, które wydaje się być początkiem czegoś nowego, nowej nadziei, nie wnosi nam niczego nowego oraz nie rozwiązuje nurtujących nas pytań.
  Okładka książki moim zdaniem jest ładna, niczego jej nie brakuje, mimo iż jest to okładka filmowa. Jej minimalistyczny styl, który zawiera tylko tytuł oraz nazwisko autora z krótkim przypisem jest niebanalny. 

  "Miasto Ślepców" to kolejna książka, która opisuje istotę ludzkiego życia oraz jej błahe problemy, które są przedstawione w brutalny, momentami odrażający sposób. José Saramago w idealny sposób oddaje cechy każdego człowieka i uświadamia nam co tak naprawdę jest ważne. 
Zadaje nam kilka istotnych pytań. 
Na co zdecydujemy się w zaistniałej sytuacji? 
Co będzie dla nas ważne? 
Śmierć, czy życie?  


"Śmiercią też nikt się nie zaraża, a przecież wszyscy umieramy."
 



"Miasto ślepców" to dzieło, które doczekało się swojej ekranizacji w 2008 roku. Reżyserem był Fernando Meirelles. W jedną z ról wcieliła się Julianne Moore, a w rolę męża jej postaci Mark Ruffalo