niedziela, 20 marca 2016

"Cztery" Veronica Roth- Recenzja ksiażki




Cztery
Cykl: Niezgodna 0.5 tom
Tytuł oryginalny: Four
Autor: Veronica Roth
Tłumaczenie: 
Marta Czub
Wydawnictwo: Amber
Wydanie polskie: 2014
Liczba stron: 303



"Nie jestem pewny, czy z odwagą jest tak jak z mądrością, że nabiera się jej z wiekiem, ale może tu, w Nieustraszoności, odwaga to najwyższa forma mądrości, świadomość, że przez życie można i powinno się przejść bez strachu."





Właśnie od tych wydarzeń zaczęła się historia Cztery i Tris. 

Szesnastoletni Tobias, syn przywódcy altruizmu, musi podjąć decyzję czy chce zostać w altruizmie lub zmienić swoje życie.

Decyduje się na to, że już nigdy nie będzie tchórzem i nie będzie słaby. 



"Zawsze wydawało mi się to dziwne, że cały ten ból, którego doświadczyłem, nie zostawił żadnego widocznego śladu. Nie mam dowodów i niekiedy zaczynam wątpić, czy to wszystko w ogóle się wydarzyło, bo wspomnienia z czasem się zacierają. Chcę, żeby coś mi przypominało, że choć rany się goją, to nie znikają na zawsze - noszę je ze sobą zawsze i wszędzie, taka jest natura rzeczy, taka jest natura blizn."


   "Cztery" to powieść, która składa się z czterech, krótkich nowel, które Roth wydała na początku osobno, lecz ostatecznie postanowiono połączyć je w jedno. Nowele noszą tytuły: "Transfer",  "Nowicjusz", "Syn" i "Zdrajca". W ostatnim opowiadaniu Tobias poznaje Tris. 

   Ta powieść, to idealne wprowadzenie do świata Cztery. Poznajemy jego dzieciństwo, jego ojca, który znęcał się nad nim. Odkrywamy to, co naprawdę się wydarzyło i nie mieliśmy o tym pojęcia. Odkrywamy prawdziwą twarz Tobiasa, który w "Niezgodnej" nie do końca to robił, dopiero w "Wiernej" pokazał jaki jest naprawdę. Czytając te nowelki mogliśmy zaobserwować jak zmieniał się główny bohater na przestrzeni lat. Jak zmieniły go trudne doświadczenia, jak go ukształtowały. Zauważamy w jaki sposób zmienił swoje postrzeganie świata i rozumienie jego. A przede wszystkim, odkrywamy prawdziwe uczucia Cztery, których nie okazywał lub nie pokazywał w głównej serii książek. W tych opowiadaniach poznajemy każdą myśl, każde uczucie oraz miłość, którą darzył Tris. Z tej perspektywy wszystko wygląda inaczej, ale nic nie straciło swojego uroku. 


"Bez względu na to co twierdzi ta kobieta, tu wcale nie jest bezpiecznie. Nie ma bezpiecznych miejsc, bezpiecznych prawd, bezpiecznych sekretów."


  Ta powieść to ciekawy dodatek do całej serii "Niezgodna". Cieszy, jeśli już jakiś czas temu skończyliśmy całą serię. Moim zdaniem, "Cztery" jak na zbiór opowiadań jest dosyć dobry. Stylem pisania wciąż trzyma ten sam poziom, co w głównej serii, nie ma się do czego przyczepić. Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie mimo, iż znamy już część z tych historii.

  Dzięki tej cieniutkiej książce mogliśmy poznać na nowo Zeke,  Shaunę czy nawet Ericka. Tutaj autorka rozwinęła wątki tych bohaterów, których mieliśmy możliwość poznania w głównych częściach. Dzięki tym opowiadaniom mogliśmy dowiedzieć się w jakim momencie życia Tobiasa powstała wrogość względem Erica. Szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się takiego wyjaśnienia sprawy. 
   W tej pozycji wiele może nas zaskoczyć, zdziwić lub przestraszyć, ale głównym zamysłem było wyjaśnienie nam kilku istotnych spraw z życia Tobiasa. 


"Ale w którymś momencie zabroniłem sobie o tym marzyć, bo dużo trudniej marzyć o czymś, czego nie można dostać, niż radzić sobie z tym, co jest naprawdę."


   Jeśli ktoś nie czytał serii "Niezgodnej", a ma zamiar to zrobić, powinien zacząć właśnie od tej pozycji! Również polecam przeczytanie tej książki wszystkim fanom innych dzieł Veronicy Roth. 
Ja już zakończyłam swoją historię z tą serią, cieszę się, że mogłam poznać część historii z innej perspektywy. Uważam, że jak na prequel, ta książka była bardzo dobra, momentami wydawało mi się, że nawet lepsza od niektórych tomów z całej serii. A teraz pozostało mi oczekiwanie na ekranizacje. Mam nadzieję, że będą udane. 


"Martwi mogą zostać bohaterami, bo nie sprawią nam już zawodu."



9 komentarzy:

  1. Właśnie uświadomiłam sobie że nie czytałam tej książki, a wypadałoby zakończyć jakoś przygodę z tą serią w formie papierowej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam dwie książki z serii "Niezgodna", jakoś nie mogę przebrnąć przez trzecią... Nie wiem, może to nie TEN moment na te książki? Nie mam pojęcia. Ale na pewno będę mieć na uwadze "Cztery" :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś byłam ogromną fanką serii Niezgodna, więc oczywiście przeczytałam również "Cztery", choć zrobiłam to najpierw po angielsku, bo nie mogłam się doczekać wydania nowelek z perspektywy Tobiasa w Polsce. I szczerze mówiąc tłumacz trochę zawalił sprawę, ale pomijając ten fakt, "Cztery" to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto jest zakochany nawet nie w klimacie, a po prostu w Tobiasie :)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej jestem zakochana w tym drugim. Ogólnie jakoś nie trawię Tris, a cała seria "Niezgodna" nie za bardzo mi się podobała, choć "Wierna" była niczego sobie. Bardziej podobały mi się filmy, zdecydowanie :)

      Usuń
  4. Pierwsza część tej trylogii podobała mi się, ''Zbuntowana'' i ''Wierna'' to były dla mnie dwa koszmary, przez które trudno było mi przebrnąć, choć książki Pani Roth czyta się bardzo szybko.
    Tą lekturę czytałam i mam co do niej mieszane uczucia, nie wniosła nic do mojego stosunku do Tris, a Tobias jest mi obojętny niestety. :/
    Recenzja fajna, dobrze, że jesteś zadowolona.
    Buziaki,
    StormWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. "Niezgodna" od początku mnie nie przyciąga do siebie i nie wiem czy kiedykolwiek się na nią skuszę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie trzeba się zmuszać :)

      Usuń
  6. Czytałam całą trylogię Niezgodna + Cztery i szczerze, to najbardziej podobała mi się właśnie ta książka. Reszty nie lubię. Może dlatego, że nienawidzę Tris ? XD
    Recenzja super!
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zaczęłam Niezgodną, nie czytając wcześniej tej książki, jednak cała trylogia niezbyt przypadła mi do gustu, dlatego "Cztery" raczej sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń