Rywalki
Seria: Selekcja tom 1
Tytuł oryginalny: Selection
Autor: Kiera Cass
Tłumaczenie: Małgorzata Kaczorowska
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie polskie: 2014
Liczba stron: 336
"[...] Maxon stłumił ponury śmiech.
-Ale ty nie, więc nie miałaś absolutnie żadnych oporów przed walnięciem mnie w krocze, tak?
-Celowałam w udo!"
Illea to społeczeństwo, które powstało w wyniku IV wojny światowej.
Właśnie król ogłosił Eliminacje z których miało zostać wyłonione 35 dziewczyn, w tym jedna z dziewcząt zostałaby przyszłą żoną księcia Maxona.
Każda z dziewcząt marzyła, aby zostać jego żoną, oprócz tej jedynej, Americy Singer. Jednak ona po krótkim pobycie za swój cel stawia zostanie jak najdłużej w pałacu, nie tylko dla jedzenia i pieniędzy...
"(...)nie da się kochać kogoś przez dwa lata, a potem zapomnieć o nim w jedną noc."
O "Rywalkach" słyszałam już dawno temu, jednak byłam dość sceptycznie nastawiona do tej książki. Co ostatecznie skusiło mnie do przeczytania tej książki? Oczywiście przepiękna okładka i ostatnio przeczytana recenzja tej książki. Wróćmy do okładki. Dziewczyna na niej jest w przepięknej niebieskiej sukni, ma ślicznie upięte, rude włosy. Ta dziewczyna jest idealnym odwzorowaniem naszej głównej bohaterki- Americy, która posiadała rude włosy oraz uwielbiała nosić ubrania w kolorze niebieskim. Uważam, że okładka przykuwa uwagę zwłaszcza, gdy jest przy swoich siostrach :)
"Ty sobie nie dajesz rady z płaczącymi kobietami, a ja nie radzę ze spacerami u boku księcia."
"Rywalki" to bardzo ciekawa oraz intrygująca pozycja. Fabuła jest zachęcająca, ale minimalna cześć pomysłu na nią pochodzi z "Igrzysk śmierci". Teraz przytoczę kilka podobieństw tej książki do serii opowiadającej o Katniss.
Świat jest podzielony na kasty- na dystrykty. Rebelianci walczą o wolność, równe prawa, nowy ustrój polityczny.
Jak mówiłam minimalna część książki pozostała zaczerpnięta z książki Suzanne Collins. Mimo to muszę stwierdzić, iż ta pozycja bardzo mi się podobała i ma także w sobie coś oryginalnego. Dzięki tej książce możemy poczuć się jak księżniczki, a nie jak wojowniczki.
Jak dla mnie najbardziej irytującym faktem było to, iż w tej części nie zostało wyjaśnione w jaki sposób i na jakich zasadach działa państwo Illea.
"Trudno przytulić kogoś nieprawidłowo."
Bohaterów w tej książce jest naprawdę wielu, ale największą uwagę poświęcamy Americe Singer oraz przystojnemu i uroczemu księciu Maxonowi.
America to najśmieszniejsza, najbardziej komiczna oraz twarda i silna bohaterka książki. Bardzo ją polubiłam już od pierwszych stron książki.
Maxon to uwielbiany przez świat następca tronu, który musi zdecydować i wybrać dziewczynę na żonę, dziewczynę którą pokochał, którą kocha oraz musi nauczyć się jak kierować państwem.
Aspen to najmniej lubiany przeze mnie bohater. Irytował mnie za każdym razem, gdy pojawił się u boku Ami lub na jej horyzoncie. (Tak, jestem Team Maxon) Młodzieniec potrafił być uroczy, ale nie w tak dobry sposób co książę.
Aby poznać ich, wszystkie cechy musicie zapoznać się z tą pozycją. :)
"Podeszłam do niego i potarłam dłonią jego czoło.
-Co ty robisz?
-Usuwam ci pamięć. Sądzę, że możemy zrobić to lepiej."
"Rywalki" zostały napisane prostym, lekkim językiem. Tę pozycję czyta się bardzo szybko oraz jednym tchem. Pozycja jest niewymagająca, sympatyczna, intrygująca oraz pożerająca. Właśnie za to uwielbiam tę książkę. Jestem nią zachwycona. Zakochałam się. Ta książka również wyciągnęła mnie z głębokiego dołka czytelniczego.
Myślę iż ta książka jest idealna dla nastoletnich czytelniczek, ale także dla takich, które chcą się oderwać i poczytać coś lekkiego, zarazem nie nudząc się przy tym.
"...pierwsza miłość zostaje z tobą na całe życie."